wtorek, 11 marca 2014

Tutorial - jak wszyć rękawy od bluzy do jeansowej kurtki?

Bonjour.
Tak se, zacznę po francusku, bowiem zdałem dziś sobie egzamin ustny z francuskiego. I bardzo ładnie nawet, nie chwaląc się. A ja wszyłem rękawy do kurtki. Już ze 2 lata temu podsunął mi ten pomysł znajomy, mam gdzieś w katalogu z inspiracjami takie fajne zdjęcie. A akurat moja kurtka była taka dość nudna, a przede wszystkim - rękawy były dość sztywne i niewygodne. Wszycie zamiast nich rękawów z dzianiny (np. ze starej bluzy) to w takim wypadku nie tylko ciekawy dizajn, ale także plus dla komfortu. Tak właśnie.  Zbliża się wiosna, czas na kurtki jeansowe, czerń i denim będzie w modzie. Super sposób na odnowienie starej nudnej katany. Bo kto by chciał chodzić w nudnych ubraniach, gdy wiosną możem zrzucić płaszcze i ukazać światu swe cudne outfity. Jak samemu wszyć rękaw ze starej bluzy do jeansowej kurtki? Wiem, że ciekawość zżera.


Co potrzebujemy?
- kurtka jeansowa
- dwa rękawy ze starej bluzy
- igła z nicią
- maszyna do szycia
- nożyczki

Zaczynamy więc ze starą, nudną, jakże zwykłą kurtką, prawda. Oczywiście, krzywo powieszoną, bo czemu by nie.


Odwracamy katanę na lewą stronę. Skupiamy się na zszyciach łączących rękawy z główną częścią kurtki. Rozcinamy je używając ostro zakończonych nożyczek bądź specjalnego narzędzia do rozpruwania (bynajmniej nie Kuby). Ostrożnie, bo sobie podrzecie kurtkę, więc.


Oczywiście, wykonujemy ten zabieg w przypadku obu rękawów. Cierpliwości, jeans jest wielokrotnie szyty w kurtkach. Po wszystkim - wyciągamy wszystkie nitki, pozbywamy się niepotrzebnych jakichś syfów. Otrzymujemy takie coś.


Tylko, jak mówiłem, należałoby wypruć te niepotrzebne nici, co nie. 
Przygotowujemy rękawy z bluzy. Wypruwamy je w podobny sposób z tym, że tutaj będzie zdecydowanie mniej do rozprucia no i dzianina w bluzie znacznie bardziej delikatna = więcej ostrożności. 


Bo widzicie, same rękawy urokiem na kolana nie rzucają. Przewracamy naszą pozostałość kurtki na lewą stronę i kładziemy gładko na desce do prasowania. Pamiętajcie aby szwy i krawędzie otworu na rękę na siebie nachodziły. 


Do środka kurtki wkładamy rękaw z bluzy. Podczas gdy kurtka wywinięta jest na lewą stronę, rękaw powinien nadal być na prawej stronie. Pamietajcie aby gładko go rozłożyć - szew powinien być równo z jednej strony. Wkładamy go do środka w taki sposób:


Uzyskując coś takiego.


Jak widzicie przy krawędzi otworu na rękę w kurtce - tam jest taka wywinięta zakładka. Do niej przyfastrygowujemy krawędź rękawa z bluzy, który wetknęliśmy do środka. Brzmi strasznie, ale to bardzo łatwe. Przyfastrygować = wziąć igłę z nitką i prowizorycznie, acz porządnie przyszyć, aby potem łatwiej było jechać na maszynie do szycia. Jechać na wakacje.


Pięknie. Chwytamy ostrożnie nasz wynalazek i wtykamy pod stópkę maszyny do szycia. Ściegiem prostym łączymy warstwę jeansu z warstwą dzianiny z rękawa, starając się przy tym szyć ok kilku milimetrów od zewnętrznej krawędzi.


Jak już nam się uda przejechać w ten sposób dookoła całą okrągłą krawędź, wykonujemy to jeszcze raz. Jeszcze raz, ale tym razem już na samym brzegu - ściegiem zygzakowatym dla zapobiegnięcia prucia się dzianiny czy wychodzenia nitek z jeansu. Mhm.


Wyciągamy nasze dzieło spod maszyny do szycia. Ostro zakończonymi nożyczkami delikatnie rozcinamy nić potrzebną do fastrygowania i wyciągamy ją z naszego rękawa. Na nic się nie przyda!


Jak widzieliście wcześniej, ta wewnętrzna krawędź otworu na rękę wywija się trochę na zewnątrz. Teraz właśnie ją zaginamy i ponownie przeszywamy ściegiem prostym jak najbliżej zewnętrznej krawędzi, o tak. W ten sposób nie będzie nam przeszkadzać i uwierać, no i ładnie to wykończy kurtkę.


Wszystko to, bo Ciebie kocham. Nie, Wiśniewski. Nie, wszystko to powtarzamy także w przypadku drugiego rękawa. Oczywiście. I w taki oto sposób dochodzimy do efektu końcowego.


Kocham swoją czapeczkę z New Yorkera. Jeansowe Vansy, a tak, to wszystko inne mam praktycznie z lumpa. O. I pogoda także, jakoś tak, robiła się ciemna. Tzn. słońce zachodziło. Uwielbiam połączenie czerni, bieli i jeansu.
Orewłar.

10 komentarzy:

  1. Awww *.* Jak zwykle wspaniałe <33

    OdpowiedzUsuń
  2. Robisz tak genialne ciuchy! Az sama mam ochote takie cos se zrobic, lecz brak maszyny do szycia. xd

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak to wszystko prosto u Ciebie wygląda! Ale ja wiem, że to podstęp. Oczywiście, na tym dżinsie połamałabym ze 3 igły, w międzyczasie pokłuła szpilkami, które robiłyby za fastrygę, bo naturalnie fastrygować nie lubię... To ja już raczej skoncentruję się tylko na oglądaniu Twoich DIY :))) BOSKIE!

    OdpowiedzUsuń
  4. No i git, jest w cipeczkę. Nienawidzę fastrygować i jeśli nie muszę tego robić to jestem przeszczęśliwa;P

    OdpowiedzUsuń
  5. Genialnie wyszło! Muszę też sobie coś takiego sprawić :D

    OdpowiedzUsuń
  6. ŚWIETNY BLOG , OBY TAK DALEJ :))
    ZAPRASZAM :) http://aleksandrabloog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. dlaczego ja nie mam takich zdolności.. :((

    http://imcorneliaa.blogspot.com :)

    OdpowiedzUsuń
  8. ja mam lewe ręce do szycia :p ale może jak coś u Ciebie podpatrzę to się nauczę :)

    OdpowiedzUsuń
  9. *.* Oszalałam ! Cudo!

    OdpowiedzUsuń
  10. Ciekawy pomysł, wyglądasz świetnie. :)

    OdpowiedzUsuń